Nie da się wskazać jednego dnia, w którym „wynaleziono SUP”. Pływanie na stojąco z użyciem wiosła pojawiało się w różnych częściach świata na długo przed powstaniem deski SUP, ale współczesny Stand Up Paddleboarding ma znacznie krótszą historię. Jego bezpośrednich korzeni trzeba szukać na Hawajach, przede wszystkim na plaży Waikiki w połowie XX wieku. Sport w formie znanej obecnie ukształtował się dopiero na przełomie lat 90. i 2000.
To rozróżnienie ma znaczenie. Peruwiański rybak na trzcinowej łodzi, wenecki gondolier i hawajski surfer z wiosłem korzystają z podobnej pozycji, lecz nie uprawiają tej samej dyscypliny. Historia SUP nie jest więc prostą linią prowadzącą od starożytnej tratwy do pompowanej deski z marketu. To raczej kilka tradycji, które ostatecznie spotkały się w jednym nowoczesnym sporcie.
Zanim pojawiła się deska SUP: dawne tradycje pływania na stojąco
Jednym z najstarszych przywoływanych przykładów są caballitos de totora, czyli wąskie łodzie budowane z trzciny totora na północnym wybrzeżu Peru. Znaleziska z okolic Huanchaco wskazują, że podobnych jednostek używano co najmniej 3500 lat temu. Rybacy wypływali nimi przez przybój, przewozili sieci i wracali na plażę, wykorzystując fale.
Caballito prowadzi się krótkim, najczęściej bambusowym wiosłem. Rybak może klęczeć, siedzieć okrakiem albo unosić ciało, gdy manewruje w strefie przyboju. Nie jest to jednak deska SUP. Jednostka ma kadłub wykonany z wiązek trzciny, a tradycyjna technika nie zakłada stałego wiosłowania na stojąco. Nazywanie peruwiańskich rybaków „pierwszymi suparzami” brzmi efektownie, lecz historycznie jest zbyt dużym skrótem.
Podobne zastrzeżenie dotyczy innych tradycji:
- Wenecja – gondolier stoi przy rufie i prowadzi łódź jednym długim wiosłem. Technika rozwijała się przez stulecia, ale gondola jest pełnowymiarową łodzią, nie deską.
- Polinezja i Hawaje – mieszkańcy wysp wykorzystywali deski, czółna oraz wiosła do transportu, połowu ryb i poruszania się w przyboju. Sam surfing ma tam wielowiekową tradycję, jednak źródła nie pozwalają wyznaczyć jednego starożytnego odpowiednika współczesnego SUP.
- Azja i Afryka – rybacy na płytkich wodach od dawna pracowali na stojąco z tyczkami lub pojedynczymi wiosłami. W tym przypadku pozycja wynikała głównie z potrzeby obserwowania dna i połowu, a nie z rekreacji.
Najuczciwszy wniosek jest prosty: stojące wiosłowanie jest bardzo stare, ale SUP jako odrębna dyscyplina nie ma kilku tysięcy lat. Dawne praktyki stanowią jego kulturowe poprzedniczki, nie wcześniejsze wersje tego samego sprzętu i sportu.
Od Waikiki do współczesnego Stand Up Paddleboardingu
Bezpośrednia historia nowoczesnego SUP zaczyna się na Waikiki na Hawajach. W latach 40., 50. i na początku lat 60. miejscowi instruktorzy oraz ratownicy, znani jako Waikiki Beach Boys, używali wioseł od kanadyjek lub hawajskich łodzi outrigger podczas stania na dużych deskach surfingowych.
Wiosło rozwiązywało bardzo praktyczne problemy. Instruktor stojący wysoko nad wodą lepiej widział kursantów, szybciej przemieszczał się między nimi i mógł fotografować turystów bez ciągłego kładzenia się na desce. Duże, ciężkie deski zapewniały wyporność, której brakowało krótszym konstrukcjom surfingowym.
Z tą praktyką najczęściej łączy się rodzinę Ah Choy:
- John „Pops” Ah Choy korzystał z wiosła na desce w rejonie Waikiki;
- jego synowie, Bobby i Leroy Ah Choy, kontynuowali tę technikę w latach 50. i 60.;
- ważną postacią był również John Zapotocky, który przez dziesięciolecia pływał na stojąco w Waikiki.
Nie ma jednak dokumentu, patentu ani jednoznacznego zapisu pozwalającego uznać jedną z tych osób za wyłącznego wynalazcę SUP. Technika rozwijała się środowiskowo. Jeśli koniecznie trzeba podać okres narodzin, najbezpieczniejsza odpowiedź brzmi: współczesny SUP ma hawajskie korzenie sięgające połowy XX wieku.
Później nastąpiła przerwa. W latach 70. i 80. surfing szedł w stronę coraz krótszych, węższych desek, na których spokojne stanie z wiosłem było niewygodne albo niemożliwe. Pływanie w stylu Waikiki pozostawało lokalną ciekawostką, a nie osobną gałęzią przemysłu wodnego.
Odrodzenie przyszło w latach 90. Wśród hawajskich watermanów pojawiła się potrzeba trenowania również wtedy, gdy fale były słabe. Laird Hamilton, Dave Kalama, Brian Keaulana, Archie Kalepa i Rick Thomas zaczęli wykorzystywać duże deski oraz długie wiosła do treningu, pokonywania dystansów i łapania fal. To właśnie wtedy stara technika Beach Boys została dostosowana do nowoczesnego sprzętu surfingowego.
Punktem zwrotnym był Buffalo Big Board Contest w Makaha w 2003 roku. Brian Keaulana wprowadził kategorię określaną jako „Beach Boy Surfing”, a w rywalizacji wystartowało 49 zawodników. Zdjęcia znanych surferów stojących na dużych deskach trafiły do branżowych mediów. SUP przestał wyglądać jak zapomniana metoda pracy instruktora i zaczął być postrzegany jako nowa dyscyplina.
W pierwszej fazie sprzęt nadal był niewygodny. Deski miały często ponad 11–12 stóp, czyli około 335–365 cm, były ciężkie i wymagały dużego samochodu albo bagażnika dachowego. Na wodzie zapewniały stabilność, ale ich przechowywanie w mieszkaniu stanowiło realny problem. To ograniczenie miało później ogromny wpływ na rozwój rynku.
Jak SUP przeszedł od hawajskiej niszy do rekreacji masowej
W latach 2005–2010 rozwój przyspieszył jednocześnie na kilku poziomach. Powstawały deski projektowane już specjalnie do SUP, producenci wydłużali wiosła, a zawody zaczęły oddzielać SUP surfing od wyścigów na wodzie płaskiej i tras typu downwind.
W 2008 roku zorganizowano pierwszą edycję Battle of the Paddle w Kalifornii. Zawody łączyły profesjonalną rywalizację, widowiskową trasę w przyboju i prezentację sprzętu. W tym samym okresie brytyjski windsurfer John Hibbard założył Red Paddle Co, firmę skupioną na pompowanych deskach. Nie była to kosmetyczna zmiana. Technologia drop-stitch, oparta na tysiącach włókien łączących górną i dolną warstwę deski, pozwoliła uzyskać wysokie ciśnienie i sztywność niemożliwą w zwykłym materacu.
To właśnie pompowane deski SUP otworzyły dyscyplinę dla użytkownika z Warszawy, Krakowa czy Wrocławia, który nie miał garażu, busa ani miejsca na konstrukcję długości 3,5 metra. Po spuszczeniu powietrza deskę można było przewieźć w plecaku i zmieścić w bagażniku małego samochodu.
Kompromis pozostał wyraźny. Pierwsze deski pneumatyczne były miękkie, grube i wyraźnie wolniejsze od modeli kompozytowych. Nadal czuć to w tanich konstrukcjach: deska ugina się pod cięższą osobą, gorzej trzyma kierunek i łapie boczny wiatr. Do rekreacji wystarcza, ale nie należy mylić jej z wąską deską wyścigową z włókna węglowego.
Kolejne etapy popularyzacji można wskazać dość precyzyjnie:
- 2003–2007 – SUP wychodzi poza środowisko hawajskich watermanów; pojawiają się pierwsze kategorie zawodów i specjalistyczne modele desek.
- 2008–2011 – rośnie liczba imprez, szkół i producentów, a dopracowywane deski pneumatyczne rozwiązują problem transportu.
- 2012 – International Surfing Association organizuje w Peru pierwsze ISA World StandUp Paddle and Paddleboard Championship.
- 2017 – mistrzostwa ISA w Danii gromadzą 286 zawodników z 42 państw, niemal trzykrotnie więcej niż pierwsza edycja.
- 2019 – w Qingdao odbywają się pierwsze mistrzostwa świata SUP organizowane przez International Canoe Federation.
- 2020 – Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu potwierdza, że zarówno ISA, jak i ICF mogą organizować zawody SUP. Podwójna struktura federacyjna pozostała mało czytelna dla kibica, ale zwiększyła liczbę imprez i krajowych programów sportowych.
- 2020–2021 – ograniczenia pandemiczne napędzają zainteresowanie indywidualną rekreacją na świeżym powietrzu. Pompowane zestawy trafiają do sklepów sportowych i przestają być sprzętem specjalistycznym.
- 7–11 września 2022 – Gdynia gości mistrzostwa świata ICF z udziałem niemal 500 zawodników z 42 krajów. To jeden z najmocniejszych dowodów, że SUP w Polsce nie ogranicza się już do wakacyjnych wypożyczalni.
Masowość miała swoją cenę. Rynek zalały szerokie deski typu all-round, często sprzedawane bez rzetelnej informacji o wyporności, zalecanym ciśnieniu i zachowaniu na wietrze. W efekcie część początkujących uznała SUP za odmianę bezpiecznego materaca plażowego. To błędne założenie. Duża pompowana deska ma spory opór aerodynamiczny, dlatego przy rosnącym wietrze potrafi szybko znieść człowieka od brzegu.
Historycznie najważniejsza zmiana nie dotyczyła więc samego sposobu wiosłowania. Zdecydowały trzy rzeczy: nagłośnienie hawajskiego odrodzenia na początku XXI wieku, rozwój zawodów oraz upowszechnienie sztywnych desek pneumatycznych. Bez ostatniego elementu SUP prawdopodobnie pozostałby sportem surferów, mieszkańców wybrzeża i osób posiadających miejsce na długą deskę kompozytową.
FAQ: najczęstsze pytania o historię SUP
W którym roku powstał SUP?
Nie istnieje jedna oficjalna data. Hawajskie początki współczesnej techniki przypadają na lata 40.–60. XX wieku, natomiast SUP jako osobna, globalna dyscyplina ukształtował się na przełomie lat 90. i 2000.
Kto wynalazł deskę SUP?
SUP nie ma jednego wynalazcy. Najczęściej wymienia się Johna „Popsa” Ah Choya, Bobby’ego i Leroya Ah Choyów oraz Johna Zapotocky’ego. Za odrodzenie dyscypliny odpowiadali m.in. Laird Hamilton, Dave Kalama i Brian Keaulana.
Czy SUP pochodzi z Peru?
Peruwiańskie caballitos de totora są bardzo starą tradycją poruszania się po wodzie z wiosłem, lecz nie są deskami SUP. Peru należy traktować jako przykład historycznego poprzednika, a nie miejsce narodzin współczesnej dyscypliny.
Kiedy rozegrano pierwsze mistrzostwa świata SUP?
Pierwsze mistrzostwa świata ISA odbyły się w Peru w 2012 roku. ICF przeprowadziła własne inauguracyjne mistrzostwa w 2019 roku w Qingdao.
Czy SUP jest sportem olimpijskim?
Nie. SUP ma rozbudowane mistrzostwa świata i międzynarodowe rankingi, ale nie znajduje się w programie igrzysk olimpijskich. Spór kompetencyjny między ISA i ICF także nie przyspieszył drogi do olimpijskiego debiutu.
Kiedy SUP stał się popularny w Polsce?
Pierwsze środowisko sportowe rozwijało się w latach 2010–2015, a rekreacyjny przełom nastąpił w drugiej połowie dekady wraz z dostępnością pompowanych zestawów. Mistrzostwa świata ICF w Gdyni w 2022 roku potwierdziły dojrzałość polskiej sceny zawodniczej.
Jak odróżnić fakt historyczny od marketingowej legendy?
Najpierw trzeba sprawdzić, czy opis dotyczy deski, łodzi czy tratwy oraz czy użytkownik rzeczywiście stale wiosłował na stojąco. Hasła o „SUP liczącym 3000 lat” mieszają dawne tradycje wodne ze współczesną dyscypliną. Jeśli potrzebna jest jedna data do uporządkowania historii, najlepiej przyjąć połowę XX wieku dla hawajskich korzeni oraz lata 2000–2003 dla narodzin nowoczesnego SUP.


